Rządowe wykorzystanie WordPress
Dominik Kocuj | 22 grudnia 2011
Kategoria: Programowanie w PHP, Wordpress
Popularny blogowy system WordPress (na którym oparta jest również niniejsza strona) został po raz pierwszy wykorzystany w celach rządowych. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (mac.gov.pl) oparło swoją oficjalną stroną internetową na tym skrypcie.
Chyba po raz pierwszy w Polsce wykorzystano rozwiązanie open-source do postawienia ministerialnej strony w internecie. Dotychczas używane były rozwiązania autorskie. Nie wiadomo czym podyktowany jest ten ruch. Może to ma stwarzać wrażenie, że ministerstwo będzie w jakiś sposób wspierało otwarte standardy? Można jedynie spekulować.
Postanowiłem trochę bliżej przyjrzeć się tej stronie okiem webmastera. Nie wiadomo i trudno ustalić kto wykonał jej motyw graficzny. Możliwe, że został wykorzystany jakaś powszechnie dostępny, ale też mógł zostać wykonany na specjalne zamówienie ministerstwa.
Serwis sprawia wrażenie schludnego. Korzysta też ze standardu HTML 5, co umieszcza go na liście stron korzystających z nowoczesnych rozwiązań internetowych.
W kodzie strony można znaleźć znacznik META, który wskazuje, że użyto WordPress w wersji 3.2.1. Ktoś powinien go jednak usunąć (nie jest to trudne), bo lepiej, gdy ciekawscy wiedzą mniej. Taką wiedzę można wykorzystać do prób ataków na stronę opartych o znane błędy danej wersji używanego skryptu (a od wydania wersji 3.2.1 minęło już sporo czasu). A trzeba też pamiętać, że strony instytucji i ministerstw są celami najczęstszych ataków. W momencie, w którym piszę ten artykuł, już od pewnego czasu jest dostępny WordPress 3.3 – choć nie posiada oficjalnego tłumaczenia na język polski, ale problem dotyczy głównie panelu administracyjnego, niedostępnego dla zwykłego użytkownika.
Na koniec nasunęło mi się pytanie: ile rząd zapłacił z budżetu za wykonanie tego projektu. Takie strony są teraz tworzone masowo za paręset złotych – czasami sięgają kwot większych niż 1000zł. Zamówienia publiczne opiewają zwykle na ogromne sumy. Mam nadzieję, że tym razem tak nie było, bo tego typu stronę może postawić praktycznie każdy kto zna WordPress przy małym nakładzie środków. Pracochłonnym zajęciem jest w takim przypadku jedynie wpisanie wszystkich tekstów.
A co Wy sądzicie o wykorzystywaniu rozwiązań open-source do tworzenia ministerialnych stron?
Podobne wpisy: Chyba po raz pierwszy w Polsce wykorzystano rozwiązanie open-source do postawienia ministerialnej strony w internecie. Dotychczas używane były rozwiązania autorskie. Nie wiadomo czym podyktowany jest ten ruch. Może to ma stwarzać wrażenie, że ministerstwo będzie w jakiś sposób wspierało otwarte standardy? Można jedynie spekulować.
Postanowiłem trochę bliżej przyjrzeć się tej stronie okiem webmastera. Nie wiadomo i trudno ustalić kto wykonał jej motyw graficzny. Możliwe, że został wykorzystany jakaś powszechnie dostępny, ale też mógł zostać wykonany na specjalne zamówienie ministerstwa.
Serwis sprawia wrażenie schludnego. Korzysta też ze standardu HTML 5, co umieszcza go na liście stron korzystających z nowoczesnych rozwiązań internetowych.
W kodzie strony można znaleźć znacznik META, który wskazuje, że użyto WordPress w wersji 3.2.1. Ktoś powinien go jednak usunąć (nie jest to trudne), bo lepiej, gdy ciekawscy wiedzą mniej. Taką wiedzę można wykorzystać do prób ataków na stronę opartych o znane błędy danej wersji używanego skryptu (a od wydania wersji 3.2.1 minęło już sporo czasu). A trzeba też pamiętać, że strony instytucji i ministerstw są celami najczęstszych ataków. W momencie, w którym piszę ten artykuł, już od pewnego czasu jest dostępny WordPress 3.3 – choć nie posiada oficjalnego tłumaczenia na język polski, ale problem dotyczy głównie panelu administracyjnego, niedostępnego dla zwykłego użytkownika.
Na koniec nasunęło mi się pytanie: ile rząd zapłacił z budżetu za wykonanie tego projektu. Takie strony są teraz tworzone masowo za paręset złotych – czasami sięgają kwot większych niż 1000zł. Zamówienia publiczne opiewają zwykle na ogromne sumy. Mam nadzieję, że tym razem tak nie było, bo tego typu stronę może postawić praktycznie każdy kto zna WordPress przy małym nakładzie środków. Pracochłonnym zajęciem jest w takim przypadku jedynie wpisanie wszystkich tekstów.
A co Wy sądzicie o wykorzystywaniu rozwiązań open-source do tworzenia ministerialnych stron?
-



23 grudnia 2011 o 09:52
Strona jest w wersji testowej cokolwiek to znaczy. Może docelowo będzie zupełnie co innego i nie na WP, w przypadku jak zapłacili nie małą kwotę za stronę na WP i to coś się wiele nie zmieni to śmiech na sali i to za nasze pieniądze.
11 stycznia 2012 o 12:35
Co do jej bebechów wypowiadać się nie będę, gdyż na tym się nie znam, ale grafika ministerialnej strony, moim zdaniem fatalna!!! Wiem, że to nie jest rzecz najważniejsza, ale na pewno ważna! Poza tym myślę, że i zdjęcie samego Pana Ministra mogłoby być lepsze
11 stycznia 2012 o 14:36
Na obronę zdjęcia ministra napiszę tylko, że to jest filmik i, z tego co wiem, nie da się dokładnie wybrać który fragment będzie prezentowany jako zdjęcie pokazujące co znajduje się w filmiku. Taka mała obrona zdjęcia
Natomiast co do grafiki to zgadzam się i dlatego powstaje wspomniane pytanie: czy nie został wykorzystany jakiś powszechnie dostępny motyw do WordPress? Choć istnieją też darmowe motywy dużo ładniejsze od tego. Ale pewnie się tego szybko nie dowiemy.